środa, 13 stycznia 2016

Dwa miesiące z NF-Walkerem

Czas pędzi nieubłaganie. NF-Walker, zwany potocznie Tuptusiem, jest z nami już 2 miesiące, a my widzimy zmiany, które zachodzą wraz z upływającymi tygodniami.

Zosia niezmiennie lubi chodzić. Bardzo często jest tak, że wraca z rehabilitacji, podczas której ćwiczyła przez godzinę chodzenie w kombinezonie, zjada owocowy deser, po czym wspina się na Tuptusia i woła "Chodzić!". 
Standardem stało się również zawołanie "Obrócić!", które słyszymy, gdy Zosia napotyka na przeszkodę i nie może iść dalej. Często próbuje się sama odpychać się od ścian czy mebli, żeby zmienić kierunek chodzenia czy ominąć przeszkodę. Zauważyliśmy również, że Zoszka próbuje skręcać samodzielnie rotując tułów w wybranym kierunku. Póki co jest to dla niej trudne, ale najważniejsze, że próbuje.

Podpatrując chodzenie widzimy, że z każdym tygodniem Zoszka potrzebuje coraz mniej asekuracji (czasami odpinamy przednią rączkę i Zosia radzi sobie bardzo dobrze), stawia kroki coraz pewniej i szybciej, rzekłabym nawet, że zasuwa 

Oprócz tego, że korzystając niemal każdego dnia z Walkera Zoszka wzmacnia mięśnie, ma także zapewnioną przez długi czas pozycję pionową, a to wspiera tak bardzo potrzebne dociążenie stawów oraz prawidłową pracę narządów. Pamiętam, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej przy każdym badaniu kontrolnym USG lekarz obserwował dużą ilość gazów w jelitach Zosi, co często przekładało się na męczące wzdęcia. Teraz mamy wrażenie, że jest nieporównanie lepiej w tym zakresie. 

Niby taka zwyczajna, codzienna czynność - chodzenie, a jednak potrafi mieć kluczowe znaczenie dla wielu innych procesów zachodzących w organizmie.

Poniższe filmiki zostały nagrane w grudniu i jeszcze nie słychać jak Zosia woła "obrócić", ale widać to co najważniejsze - samodzielność w stawianiu kolejnych kroków przy niewielkiej asekuracji na zakrętach ;)




I jeszcze bonus track. 
Są takie piosenki, które Zosia lubi od pierwszych usłyszanych dźwięków. To jedna z nich (Natalia Niemen, Jestem mamą). Wpadła w ucho i trzyma do tej pory, z tym, że kiedyś Zoszka tylko jej słuchała uśmiechając się szeroko, a teraz voilà:



Na koniec coroczna prośba. 
Rusza czas rozliczeń podatkowych i przekazywania 1%. Mamy świadomość, że bez takiej formy wsparcia nasza Zoszka nie mogłaby liczyć na kompleksową terapię i rehabilitację. Do tej pory mieliśmy możliwość zorganizować dla niej to, co zdaniem lekarzy, terapeutów oraz nas rodziców jest niezbędne, aby wspierać rozwój Zosi, za co w naszych rodzicielskich serduchach na zawsze pozostanie ogromna wdzięczność. 
Bardzo chcielibyśmy zapewnić Zosi kontynuację dotychczasowych zajęć (a może i wprowadzić w życie kilka nowych pomysłów?) również w roku 2017. Jeżeli ktoś z Was chciałby wspomóc Zofijkę w codziennych zmaganiach, na poniższym plakacie znajdzie wszystkie niezbędne szczegóły. Więcej informacji jest tutaj. Przekazywanie/udostępnianie Zoszkowego plakatu jest jak najbardziej mile widziane!


Za każdą pomoc - z całego serca dziękujemy!

4 komentarze:

  1. Ale ładnie śpiewacie, Dziewczyny! Mamo- a ty to do jakiegoś chóru się nie wybierasz? :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był taki epizod kiedyś, ale teraz jestem w chórku domowym ;)

      Usuń
  2. jestem pod wrażeniem <3 dawaj, Zosia!!

    OdpowiedzUsuń