poniedziałek, 21 marca 2016

Dwa słowa

Po rehabilitacji usiadłam na ławeczce tuż przy Zosi.
- To co Zoszku, pomogę Ci się ubrać i wracamy do domku, dobrze?
Zosia położyła łapkę na moim udzie i usłyszałam cichutkie: - moja mama...

To jeden z TYCH momentów.
Na zawsze pozostają w serduchu  

6 komentarzy:

  1. oooo JAK PIEKNIE - wiem co czujesz - super!

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam , jak w którymś wpisie marzyłaś o takiej chwili... Cóż, marzenia się spełniają :)
    Cudownie, Zoszko zaskakujesz Matulę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie że Och!!!!!

    OdpowiedzUsuń