wtorek, 18 lutego 2014

Łuski - podejście drugie

Zrobiłyśmy z Zoszką szybki kurs do Bytomia, żeby skorygować łuski ortopedyczne. Pan technik wysłuchał jakie zastrzeżenia ma pani rehabilitantka, po czym zniknął na pół godziny w pracowni, aby nanieść niezbędne poprawki. Jesteśmy już po kolejnych testach i tym razem wszystko gra. Przeprostów w kolankach brak, Zosia w łuskach pięknie stoi i ćwiczy chodzenie. I tak miało być ☺ 

1% pokrył 1/3 ceny łusek - 220zł (reszta w ramach NFZ). Dzię-ku-je-my!
Swoją drogą niezły jest koszt dwóch kawałków plastiku z rzepami...


P.S. Licznik "Dużych Spraw w Małych Głowach" wciąż tyka 

3 komentarze:

  1. i Zoszka teraz powoli do przodu :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne butki;) My też je organizujemy. Miejmy nadzieję, że w 2014 nasze Dzieciaczki pójdą na własnych nóżkach! Uściski dla Blondyneczki!

    OdpowiedzUsuń