sobota, 9 marca 2013

Water team spirit

Dostaliśmy zaproszenie na grupowe zajęcia na basenie, który znajduje się 10 minut drogi od naszego domku. Nie trzeba było nas długo namawiać, żeby zwodować Zosię. Same plusy takiej terapii. Po pierwsze, drugie i trzecie - biorąc pod uwagę to, co Zoszka lubi - WODA, a poza tym przemycanie kontaktu z dziećmi (Mała spotkała nawet trojaczki), zabaw oraz ćwiczeń wspierających pracę mięśni. I to wszystko nieodpłatnie J
Poniżej fotorelacja z wyprawy Taty i Zosi (czytaj mama byczyła się w domu :P):






 Widzicie tego bulkającego brzdąca?
Jakiś czas temu Zoszka zrozumiała o co w tym chodzi i teraz ciężko ją od tego oderwać J



 I tyle cioć dookoła, ach! Pełny serwis. 







Na koniec wszystkie dzieci otrzymały dyplom i słodki poczęstunek.

P.S. Woda nie była specjalnie dla dzieci podgrzewana, a Zoszka pluskała się 45 minut. Biorąc pod uwagę spastykę, twarda z niej babka, prawda?

10 komentarzy:

  1. Pewnie, że twarda babka! :)

    A my dzisiaj też basen zaliczyliśmy.

    OdpowiedzUsuń
  2. jaaaa :) szaleje jak nasza Tośka :) Serduchem jestem z wami!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super a jest szansa by te zajęcia były cykliczne? Basen to samo dobro dla Zosi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tydzień jesteśmy na zajęciach Hallwick, wtedy Zosia ćwiczy sama, ale i tak jest zachwycona :) Terapia grupowa, to póki co rzadka możliwość u nas. Ale i to się powolutku zmienia.

      Usuń
  4. Super Zosia, !!! My też bardzo często korzystamy z zajęć na basenie i wszystkim polecamy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super!!! Woda jest naprawdę wspaniale rozluźniająca :)Oj jak mi się to dla nas marzy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zosia szczęśliwa jak ryba wodzie w tej wodzie. I śliczna jak zawsze (i martwić się nie musi, że bez makeupu na urodzie straci ;)).

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę tego basenu. Też bym chciała z Calineczką popływać, ale jeszcze niestety nie możemy..

    OdpowiedzUsuń