środa, 17 kwietnia 2013

Zoszka prawie jak poślinka*

No i stało się. Zoszka, lat 4, po raz pierwszy, w asyście Taty i Babci, przekroczyła sejmowe progi. I to na galowo od razu. 
Tu i ówdzie zaczynają pojawiać się pierwsze relacje z wczorajszego dnia, więc tym bardziej żałuję, że nie miałam okazji przywitać się z dzieciaczkami i poznać ich szalonych rodziców. No ale wiem, że "plackuję" w słusznej sprawie i kto wie, kto wie, może w przyszłym roku również będzie okazja do spotkania J?
Dla Zoszki była to wyprawa grubego kalibru. Dwanaście godzin w pozycji siedzącej w aucie i w wózku (z krótkimi przerwami) oraz brak popołudniowej drzemki może dać się we znaki. Ale mimo wszystko Zosia wytrzymała. Wyprawa do Warszawy jest więc dla nas dowodem na to, że mimo trudniejszych momentów, takie wyjazdy są jak najbardziej do ogarnięcia. 
Zoszkowa ekipa zaliczyła spóźnienie wynikające z uroków parkowania w stolicy w samo południe (choć i tak był na to przeznaczony spory zapas czasu), co nasunęło Tacie zgrabne moim zdaniem porównanie, że z dzieckiem niepełnosprawnym jest jak z parkowaniem w Warszawie - ciężko, ale jaka radość, gdy się uda J
Od rana było na wysokim biegu (jak to przy Zosi), a w samym Sejmie przyjaźnie, z akcentem położonym na sprawy wymagające poprawek, by pomóc rodzinom ujarzmiającym taką czy inną formę niepełnosprawności. Będziemy z zaciekawieniem śledzić, które propozycje zmian doczekają się realizacji.

Było tak:


Zoszka wzięła udział w podsumowaniu kampanii "Na jednym wózku" w Sali Kolumnowej.

fot. Preclowa rodzina
Odebrała z Tatą wyróżnienie...

fot. Preclowa rodzina
...a potem ani się Tata obejrzał, jak Zosia zabrała się za demolkę mównicy.
Tu jednej gąbki brak.

fot. Preclowa rodzina
A tu już oba mikrofony ogołocone.

 Zosiak kontemplujący.


 Pojeździła windą.
Nawiązując do czarnych skurczybyków, jak widać na załączonym obrazku, obuwie galowe poszło w odstawkę, żeby uniknąć otarć i obgniotków. Sprytny Bąbel.

Ziewała w kuluarach przymierzając się do drzemki.

 Zwiedziła Sejm łącząc to z podsypianiem i muzyką. Ach ta podzielność uwagi...

 Rzuciła z góry okiem na salę plenarną.
Chęć dojrzenia wszystkich detali skutecznie uniemożliwiła wyostrzenie kadru.

I jeszcze linki do najświeższych relacji:
www.wyborcza.pl
www.sejm.gov.pl
www.rynekzdrowia.pl
www.niepelnosprawni.pl

Można też zobaczyć konferencję w wersji online (Tata z Zoszką +/- 13.22).
Polecam Wam również wpisy na innych konkursowych blogach:
Ignacówka
Blog Babci Gosi
Stacja autyzm
Ja i mój brat
Dzielny Franek
Mój syn Franek
Preclowa Strona
Ojciec karmiący
Maja Kropiwnicka

Duże podziękowania należą się Fundacji Promyk Słońca za trud przygotowania całej konferencji oraz plastyczne podejście do przewidzianego harmonogramu gali. Jeszcze raz dziękujemy za zaproszenie! Dla Zoszkowej ekipy wyjazd do Warszawy był przygodą, która na pewno będzie bardzo mile wspominana J

* ze słownika Łowców. B - "pani poseł"

19 komentarzy:

  1. Wypatrywaliśmy Zoszki z Tatą i Babcią, w ferworze ostatnich przygotowań nie zauważając nadesłanego SMS-a o kłopotach z parkowaniem. Tym większa była radość, gdy już podczas trwania uroczystości dojrzeliśmy śliczną buzię Zosi! Dziękujemy za podjęty trud podróży i przybycie. I przypominamy Tacie, że obiecał kupić dla Zosi takie mikrofony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według Zoszkowej ekipy warto było przyjechać - dziękujemy za zaproszenie!
      A mikrofon, choć jeden, przyda się jak najbardziej. Przy niektórych piosenkach Zosiak zaczyna podśpiewywać "la la la". Trzeba wspierać drzemiące w niej talenty :)

      Usuń
  2. Wystąpienie Zoszki z tatą rozbawiło mnie do łez:) Zoszka taka rozbrajająca, a tata błyskotliwy:) Pozdrawiamy serdecznie całą rodzinkę z Maluszkiem w brzuszku włącznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze raz wielkie, wielkie gratulacje. Uściski dla Zosieńki, taty i Pana Fasolki ;) przesyłają Karol i spółka

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzielna Zoszka! I śliczna jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zoszka konkurowała z Małym Frankiem na niebieskie oczy, a tekst Zoszkowego Taty został przebojem cytowanym w prasie.

    Miło było Was poznać, szkoda, że nie wszystkich, ale co się odwlecze to nie uciecze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, prędzej czy później się spotkamy!

      Usuń
  6. Widzieliśmy Zosię w Warszawie, rozmawiałam z Babcią I tatą...
    To nieopisane przeżycie zobaczyć kogoś, kogo zna się z sieci (Zosię) w realu! Strasznie się cieszę. Na spotkanie z Mamą poczekamy cierpliwie, bo pewnie kiedyś nastąpi:)
    A tekst Taty, o którym wspomina Gofer73- przebojowy- powtarzamy go wszystkim znajomym!
    Uściski dla ślicznej Zosi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co spotkanie na żywo, to jednak spotkanie na żywo.
      Mam nadzieję, że i my będziemy kiedyś mieli okazję pogadać.
      Ściskamy!

      Usuń
  7. Miło było Was poznać, ucałowania dla Zoszki i pozdrowienia dla całej rodziny :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Zoszka jest po prostu cudna:)
    Uściski dla Was serdeczne i czekamy na Frania Waszego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą to jakiś Franiowy wysyp panuje :)
      Pozdrawaimy!

      Usuń
  9. Aniołku, zapewniam...mąż wytłumaczył Twoją nieobecność "usprawiedliwioną". ZOSZKA..nie można nie zakochać się w dziecince od pierwszego wejrzenia. Blondyneczka o niebieskich oczkach z ogromną energią !!Tekst Taty- rewelacja !!- jak sam Tata zresztą..."Babcia Zoszki"- przesympatyczna. Wierzmy tak bardzo, że kiedyś nadejdzie dzień, w którym spotkamy się ponownie w gronie cudownych ludzi ...Będziesz z nami, Franiem , całą Rodzinką. Życzę Wam, aby ten kolejny dar - synek wnosił tyle radości , ile daje Zoszka...Przytulam najmocniej, jak tylko potrafię. Wielki buziak od babci dla małej księżniczki...Franiowi powiedz, że już Jego kocham !!! Moja Klaudynka na świat zawita pod koniec czerwca..I znowu Bozia daruje mi kolejne szczęście..Babcia Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzymy więc serdecznie, żeby Klaudynka przyszła szczęśliwie na świat!
      Chapeau bas Babciu Gosiu, za wywołanie pana posła Dudy do tablicy :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Zosia i Tata zrobili taki show, że następną konferencję będą prowadzili- mówię Wam! Bardzo fajną ekipę wysłałaś na podbój stolicy Mamo Zoszki.

    Czekamy do lipca i w głowie układamy wielki plan "ogniska w centralnej Polsce". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się Zoszka rozgada - kto wie :) Obsługa techniczna mikrofonów będzie wliczona w pakiet w każdym bądź razie ;)

      Nie wiem czy to kwestia ciąży czy nie, ale mam ślinotok na samą myśl o pieczonym chlebku i kiełbasce :P

      Usuń
  11. Dobrze było zobaczyć Zoszkę - tylko mojej Elusi zabrakło - ona też by wiedziała, co z tym mikrofonem zrobić...do zobaczenia następnym razem

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszka Relidzyńskaponiedziałek, 06 maja, 2013

    Dopiero teraz nadrabiam zaległości w czytaniu - GRATULACJE !! Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego bloga, no i wystąpienia Bartka - Pozdrawiamy serdecznie !

    OdpowiedzUsuń