piątek, 10 stycznia 2014

Grunt to rehabilitacja & motywacja!

W kuchni stół, a na stole placki - mój popołudniowy posiłek.
Uczciwie przyznaję, że zrobione naprędce i o smaku bardzo przeciętnym.
Mimo to Zoszka wszamała przed rehabilitacją swoją porcję wielkości mojej, a po południu wspięła się sama (!!!), stanęła przy stoliku i wołała "mniam" pochłaniając przy tym 3/4 mojego obiadu (kilka minut wcześniej zjadła owocowy deser)...
Nie ma to jak dobra rehabilitacja połączona z motywacją 

I co ty Złośnico na to???


8 komentarzy:

  1. Znaczy dobór diety ma kluczowe znaczenie w rehabilitacji.
    Zocho, graba!
    Wuj J a c e k

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma zdecydowanie, ale bez solidnej podbudowy rehabilitacyjnej Zoszka byłaby w stanie pałaszować zawartość talerza jedynie czerpiąc wzorce ze Starożytności - na leżąco ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. O tak, pękamy z Tatą w takich momentach z dumy!

      Usuń