Nie, Francik nie pilnuje jedzenia Zoszki.
Tak, próbuje za wszelką cenę dostać się do jej talerza ☺
Tak, niedoczekanie jego, że głodna siostra odpali mu chociaż kawałek.
Trzeba więc sobie radzić:
Pamiętaj rodzicu, jeśli nie chcesz pozbawić córki swej jedzenia i zbierać zawartości talerza z podłogi, podawaj kolację jednocześnie dla obu smyków, wtedy masz realnie największą szansę na posiłek bez strat w miłej atmosferze ☺
Zwykle to co ona ma jest lepsze od tego co ja mam oraz to co on ma wygląda lepiej niż to co ja mam... Na nic tłumaczenie że to jest to samo, z tej samej patelni. Przerabiane prawie codziennie, chyba że niektórzy są tak zmęczeni, że im obojętnie. Wtedy tata ma spokój ;)
OdpowiedzUsuńO tak! Czyjeś zawsze wygląda, pachnie i smakuje lepiej, mimo że z jednego gara obie porcje :)
Usuńjak cudnie mieć rodzeństwo....
OdpowiedzUsuńZgzdzam się :) No chyba, że rodzeństwo podwędza kolację z talerza ;)
Usuńa niech podwędza...nauka dzielenia się, ha, ha
UsuńNo fakt, można opowiadać, że dobrze jest się dzielić z innymi, ale lepsze są zajęcia praktyczne :)
Usuń