piątek, 1 sierpnia 2014

Zasada

Od niedawna kolacje wyglądają tak:


Nie, Francik nie pilnuje jedzenia Zoszki.
Tak, próbuje za wszelką cenę dostać się do jej talerza 
Tak, niedoczekanie jego, że głodna siostra odpali mu chociaż kawałek.
Trzeba więc sobie radzić:

     

Pamiętaj rodzicu, jeśli nie chcesz pozbawić córki swej jedzenia i zbierać zawartości talerza z podłogi, podawaj kolację jednocześnie dla obu smyków, wtedy masz realnie największą szansę na posiłek bez strat w miłej atmosferze 

6 komentarzy:

  1. Zwykle to co ona ma jest lepsze od tego co ja mam oraz to co on ma wygląda lepiej niż to co ja mam... Na nic tłumaczenie że to jest to samo, z tej samej patelni. Przerabiane prawie codziennie, chyba że niektórzy są tak zmęczeni, że im obojętnie. Wtedy tata ma spokój ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Czyjeś zawsze wygląda, pachnie i smakuje lepiej, mimo że z jednego gara obie porcje :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zgzdzam się :) No chyba, że rodzeństwo podwędza kolację z talerza ;)

      Usuń
    2. a niech podwędza...nauka dzielenia się, ha, ha

      Usuń
    3. No fakt, można opowiadać, że dobrze jest się dzielić z innymi, ale lepsze są zajęcia praktyczne :)

      Usuń