niedziela, 1 września 2013

Dentysta nie sadysta :)

Z duszą na ramieniu i niepokojem w sercu udaliśmy się z Zoszką do dentysty na porządną kontrolę. Wiemy jak jest. Nadmierne napięcie, a co za tym idzie szczękościsk, pękające szkliwo i podatność na psucie się ząbków może spowodować konieczność częstych wizyt u stomatologa. Taka wizyta (jak i każda inna u lekarza specjalisty) jest dla Zosi bardzo stresująca. Unikamy więc ich na tyle, na ile to możliwe. Nastawiliśmy się, że trzeba będzie omówić możliwości przeleczenia ząbków, a tymczasem czekała na nas niespodzianka. Pani stomatolog dokładnie wszystko obejrzała i biorąc pod uwagę Zoszkowy wiek i swoje doświadczenie w pracy z innymi dziećmi, stwierdziła ze zdziwieniem, że widzi jedynie dwa mikroubytki JPoczułam taaaaką ulgę! Możemy zapomnieć, przynajmniej w najbliższym czasie, o żmudnym leczeniu ząbków. Podsumowując, dwie dziurki zostały zabezpieczone. Czeka nas jeszcze kilka wizyt, podczas których wzmocnimy szkliwo, żeby dalej nie pękało, a w przyszłości bardziej odległej pomyślimy o naprawieniu u ortodonty tego, co popsuło kilkuletnie ssanie paluszków. I tyle!
Od strony emocjonalnej, Zoszka zaliczyła na fotelu dentystycznym momenty zaciekawienia otoczeniem, histerii oraz śmiechawki. Czyli chyba wszystko w normie J

5 komentarzy:

  1. A paszczak się otwierał samoczynnie do kontroli? Podziwiam anyway.

    Wuj Jacek

    P. s. a tak na poważnie to zaraz mi się kojarzy z dzieciństwa ten skeczyk z Muppetów:
    http://www.youtube.com/watch?v=dJDlMOxXo-o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku sam, przy drugim podejściu ze wspomaganiem ;) A skeczyk to sama klasyka :)

      Usuń
  2. Brawo Zoszka, Brawo Mama- dobry stomatolog to połowa sukcesu :-) Dziecko żyje i jeszcze się uśmiecha :-))))

    OdpowiedzUsuń
  3. No to super, że tylko 2. Warto chodzić regularnie. Mniejszy ból i mniejszy stres!

    OdpowiedzUsuń