niedziela, 9 marca 2014

Sis & bro

9 miesięcy razem.
Za nami sceny wyciskające łzy z oczu ze wzruszenia, a także momenty trudne.
Jaka jest siostrzano - braterska relacja Zoszki i Frania?

Franek należy do dzieci spokojnych, którym niewiele do szczęścia potrzeba. Ponieważ trenuje cierpliwość rodziców w oczekiwaniu na pierwszy obrót, siad, raczkowanie czy słowo, nie jest (jeszcze ) brzdącem, którego wszędzie pełno. Przez ostatnich kilka miesięcy Zoszka miała więc obok siebie w miarę cichego maluszka, który grzecznie leżał zajmując się swoimi niemowlęcymi sprawami i płakał wtedy, gdy naprawdę coś mu przeszkadzało.

Wybiła jednak godzina zero, gdy Franuś zaczął zmagać się z ząbkowaniem, co stało się dla Zoszki trudnym testem. Przeczulica dźwiękowa Zosi i płaczące/krzyczące dziecko nie idą w parze. Pojawiają się niełatwe momenty, gdy krzyk Frania napędza płacz Zosi i ciężko jest temu zaradzić. Mam jednak wrażenie, że Zosia znosi Franiowy płacz coraz lepiej, a my trzymamy się myśli, że ząbkowanie nie trwa przecież wiecznie. 

Franek uważnie obserwuje Zosię, uśmiecha się do niej, stara się ją złapać, gdy jest w zasięgu lub próbuje się przemieszczać w jej stronę. Zaczyna darzyć coraz większą atencją siostrzane zabawki, więc przed naszymi bąblami zapewne niejedna lekcja umiejętności dzielenia się z innymi.
Spędzają blisko siebie dużo czasu i oczy trzeba mieć dookoła głowy. Zosia potrafi Frania boleśnie uszczypnąć w policzek, natomiast brat pozbawić siostrę pokaźnego pukla włosów.

Gdy Zosia ma śmiechawkę, Franciszek potrafi sie śmiać razem z nią. 
Oboje lubią wygłupy pod kołdrą oraz wszelkie podrzuty i ewolucje z udziałem Taty. 
Zoszka potrafi Frania pogłaskać czy dać mu buziaka, a Franuś na widok Zosi radośnie się uśmiechnąć. 

Zaczyna się etap, gry Franio bardzo intensywnie i z własnej inicjatywy zaczyna wkraczyć w życie Zosi. Myślę, że przed nimi sporo niełatwych, ale bardzo potrzebnych doświadczeń. I oby jak najwięcej tych pozytywnych!



10 komentarzy:

  1. LOVE:) CUUUUUUUUDNY WIDOK:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieciaki - słodziaki:) Szkoda, że moja Mała jest jedynaczką...

    OdpowiedzUsuń
  3. Franio i Zosia chyba bardzo są do siebie podobni, co? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale raj :-))) wspaniale :-) Dumni Rodzice byle tak dalej :-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ oni są do siebie podobni! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak słodko... :)))) wspaniała parka :)
    Kasia i Tomcio

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne macie dzieci! a fryzura Frania mnie rozwaliła - mój Wituś też miał takiego cudnego jeża :D pozdrawiam, h.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, Franiowy jeż jest cudny :)
      Pozdrawiam!

      Usuń